Fit+ stawia na bezobsługową franczyzę. Ile kosztuje klub?
Fit+ przedstawia model siłowni bez stałego personelu. Sieć podaje 599 tys. zł netto nakładów na wyposażenie i systemy operacyjne.
Opublikowano

Siłownia bez stałej obsługi, abonamentowe przychody i kilka godzin zaangażowania właściciela tygodniowo — tak Fit+ przedstawia swój model franczyzowy. W publikacji WP z 28 września 2026 r. sieć podała kwoty inwestycji oraz deklarowane wyniki dojrzałych klubów. Dla polskiej społeczności franczyzowej to propozycja warta uwagi, ale wymagająca wyraźnego oddzielenia danych prezentowanych przez markę od prognozy dla konkretnej lokalizacji.
Automatyzacja zamiast stałego personelu
Kluby Fit+ są zautomatyzowane i działają bez personelu. Zgodnie z opisem przedstawionym w publikacji zaangażowanie franczyzobiorcy w funkcjonowanie siłowni ma ograniczać się do kilku godzin tygodniowo. To właśnie niewielkie obciążenie bieżącą obsługą stanowi jeden z głównych elementów propozycji sieci.
Marcin Dobrowolski, prezes Fit+ i masterfranczyzobiorca, łączy ekonomiczne uzasadnienie tego modelu z trzema elementami: bezobsługowym zarządzaniem, niskimi kosztami operacyjnymi oraz przychodami ze sprzedaży abonamentowej. W jego ocenie takie połączenie pozwala prowadzić stabilny biznes. Jest to jednak ocena przedstawiciela marki, a nie niezależna gwarancja wyników przyszłego partnera.
Ważne jest także znaczenie określenia „bezobsługowa”. W przytoczonym materiale odnosi się ono do sposobu działania klubu, nie do całkowitego braku obowiązków właściciela. Skoro sama sieć mówi o kilku godzinach pracy tygodniowo, kandydat powinien ustalić, jakie zadania mieszczą się w tym czasie i które czynności są realizowane poza nim. Opublikowany opis nie zawiera szczegółowego podziału tych obowiązków.
599 tys. zł netto na wyposażenie i systemy
Według informacji przytoczonych przez WP nakłady na kompletne wyposażenie siłowni oraz systemy operacyjne wynoszą 599 tys. zł netto. To najważniejsza podana kwota wejścia w model Fit+, ale jej zakres trzeba czytać dosłownie: dotyczy wskazanych elementów, a nie potwierdzonego w materiale pełnego budżetu uruchomienia dowolnego klubu.
Publikacja nie przedstawia szczegółowego kosztorysu inwestycji. Nie daje więc podstaw, aby uznać, że podana suma obejmuje wszystkie wydatki związane z przygotowaniem konkretnego lokalu i rozpoczęciem działalności. Przed podjęciem decyzji warto poprosić o zestawienie pozycji zawartych w ofercie oraz tych, które partner musi sfinansować oddzielnie.
Miesięczne koszty prowadzenia placówki mają mieścić się w przedziale od 10 do kilkunastu tysięcy złotych netto. Również ta informacja pochodzi z opisu modelu prezentowanego przez sieć. Bez rozpisania poszczególnych wydatków trudno przenieść ją na lokal o innej powierzchni, warunkach najmu czy zapotrzebowaniu na usługi.
Dla zainteresowanego franczyzobiorcy istotne będzie zatem nie tylko porównanie kwoty inwestycji z dostępnym kapitałem. Równie ważne jest uzyskanie miesięcznego budżetu odpowiadającego wybranej lokalizacji oraz ustalenie, jakie założenia stoją za przedstawianym poziomem kosztów.
Wyniki dojrzałego klubu, nie obietnica na start
W materiale podano, że dojrzała siłownia Fit+ osiąga miesięczny przychód od 30 do 60 tys. zł. Deklarowany zysk netto wynosi od 15 do 40 tys. zł miesięcznie, a wraz z rozbudową bazy klientów ma mieć potencjał wzrostu do 50 tys. zł. Te wielkości należy traktować jako wyniki i możliwości przedstawiane w publikacji przez sieć.
Kluczowe jest słowo „dojrzała”. Podane wartości nie zostały opisane jako rezultat osiągany od pierwszego miesiąca działalności. Materiał nie wskazuje też, jak długo trwa dochodzenie do takiego poziomu, ile klubów obejmuje zestawienie ani jaki odsetek placówek uzyskuje górne wartości przedziałów.
Nie należy również łączyć dowolnie skrajnych kwot przychodu i zysku. Opublikowane widełki nie są kompletnym rachunkiem wyników jednej siłowni. Nie pozwalają samodzielnie ustalić marży konkretnego punktu ani wiarygodnego terminu zwrotu inwestycji.
Praktycznym krokiem przed podpisaniem umowy byłoby poproszenie o przykłady wyników porównywalnych klubów, wraz z ich stażem działania i liczbą aktywnych abonamentów. Warto osobno przeanalizować okres rozruchu oraz etap, na którym placówka ma już ustabilizowaną bazę klientów. Takie rozróżnienie pozwala oceniać ofertę bez traktowania najlepszego scenariusza jako podstawowego.
Mniejsze miejscowości w planie rozwoju
Dobrowolski wskazuje, że niewielkie zaangażowanie czasowe właściciela może ułatwiać otwieranie kolejnych placówek. Jako potencjalny kierunek wymienia również mniejsze miejscowości, gdzie — według jego oceny — koszty utrzymania personelu utrudniałyby działalność tradycyjnej siłowni.
To argument za elastycznością modelu, nie dowód rentowności każdej lokalizacji. W przytoczonym materiale nie podano listy nowych otwarć, docelowej liczby klubów ani harmonogramu ekspansji. Wiadomo natomiast, że sieć przedstawia automatyzację jako podstawę rozwoju i ograniczania czasu potrzebnego na zarządzanie pojedynczą placówką.
Praktyczny wniosek: ofertę Fit+ warto oceniać na podstawie pełnego kosztorysu, zakresu obowiązków partnera i wyników porównywalnych siłowni. Deklarowane kilka godzin pracy tygodniowo oraz wyniki dojrzałych klubów są punktem wyjścia do sprawdzenia modelu, a nie zamiennikiem własnego planu finansowego.



