Żabka: słabsza koniunktura nie zmienia celu 20 tys. sklepów
Żabka podtrzymuje cel niemal 20 tys. sklepów w Polsce. Plan ekspansji pozostaje aktualny mimo ostrożniejszych zakupów konsumentów.
Opublikowano

Grupa Żabka nie rezygnuje z długoterminowego celu niemal 20 tys. sklepów w Polsce, choć jej zarząd wskazuje na ostrożniejsze wydatki konsumentów na żywność. Plan na 2026 rok nadal zakłada ponad 1300 otwarć w Polsce i Rumunii łącznie. Dla społeczności franczyzowej istotne jest jednak nie tylko tempo rozbudowy sieci, lecz także sprzedaż w już działających placówkach.
Niemal 20 tys. sklepów to cel, nie wynik
Jak podał 29 października portal dlahandlu.pl, Tomasz Blicharski, odpowiedzialny za strategię i rozwój Grupy Żabka oraz wskazany jako jej przyszły prezes, potwierdził długofalowy kierunek ekspansji. Sieć ma obecnie w Polsce około 13 tys. sklepów. Według przedstawionej przez niego oceny pozostawia to potencjał uruchomienia jeszcze blisko 7 tys. lokalizacji.
To ważne rozróżnienie: niemal 20 tys. placówek nie jest zapowiedzią wyniku na koniec 2026 roku. Jest celem długoterminowym, odrębnym od bieżącego programu otwarć. Nie należy też utożsamiać wskazanego potencjału kolejnych lokalizacji z liczbą sklepów już przygotowanych do uruchomienia.
Zapowiedź dotyczy samej Polski. Natomiast podawane przez grupę roczne tempo ekspansji obejmuje dwa kraje: Polskę i Rumunię. Dla osób śledzących możliwości dołączenia do społeczności franczyzowej Żabki te dwa zakresy geograficzne mają znaczenie. Łączny plan grupy nie jest bowiem planem liczby nowych polskich placówek.
Sprzedaż rośnie, ale konsumenci są ostrożniejsi
W trzecim kwartale 2026 roku sprzedaż Grupy Żabka do klienta końcowego wyniosła 9,6 mld zł. Było to o 12,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie wskaźnik sprzedaży porównywalnej LfL wyniósł 3,5 proc. i był niższy niż w poprzednim kwartale.
Obie informacje opisują różne aspekty działalności. Wzrost całkowitej sprzedaży pokazuje zmianę skali biznesu grupy, natomiast LfL służy obserwacji sprzedaży w porównywalnej bazie placówek. Dlatego dwucyfrowego wzrostu sprzedaży ogółem nie należy odczytywać jako takiego samego wzrostu obrotów każdego działającego sklepu.
Zarząd wskazuje, że konsumenci ostrożniej wydają pieniądze na zakupy spożywcze. Wzrost sprzedaży w tej części rynku pozostaje słabszy niż w całym handlu detalicznym. To właśnie na takim tle spółka podtrzymuje plany rozwoju, zamiast ogłaszać ograniczenie tempa otwarć.
Dane nie oznaczają spadku sprzedaży porównywalnej: wskaźnik 3,5 proc. pozostaje dodatni. Pokazują jednak słabszą dynamikę niż kwartał wcześniej. W ocenie bieżącej sytuacji warto zachować oba elementy obrazu — dalszy wzrost oraz jego wyhamowanie w porównywalnej bazie.
Ponad 1300 otwarć w dwóch krajach
Na koniec września 2026 roku sieć grupy liczyła 13 405 placówek w Polsce i Rumunii. W samym trzecim kwartale otwarto 365 sklepów. Podtrzymany plan całoroczny zakłada ponad 1300 nowych placówek na obu rynkach łącznie.
Grupa zapowiada również utrzymanie tempa przekraczającego 1300 otwarć rocznie w perspektywie średnioterminowej, także łącznie dla Polski i Rumunii. Oznacza to, że komunikowany kierunek rozwoju nie ogranicza się do realizacji programu na jeden rok.
W ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba otwarć brutto wyniosła 1410. Z tego 1224 przypadły na Polskę, a 186 na Rumunię. Polska odpowiadała więc za zdecydowaną większość nowych lokalizacji w tym okresie, choć grupa równolegle rozwija obecność na drugim rynku.
Liczba otwarć brutto nie jest tym samym co przyrost netto sieci. Podobnie dane za ostatnie 12 miesięcy nie odpowiadają okresowi od stycznia do września. Zachowanie tych rozróżnień pozwala porównywać zapowiedzi i wyniki bez mieszania różnych miar oraz przedziałów czasu.
Co te zapowiedzi znaczą dla franczyzobiorców
Dla społeczności franczyzowej najważniejszym sygnałem jest utrzymanie kierunku ekspansji mimo ostrożniejszych zachowań zakupowych. Żabka nadal widzi przestrzeń do rozwoju w Polsce, ale równocześnie informuje o słabszej dynamice sprzedaży porównywalnej. Te komunikaty nie wykluczają się: dotyczą odpowiednio skali sieci i tempa wzrostu sprzedaży w jej porównywalnej bazie.
Nie są też prognozą wyniku konkretnego franczyzobiorcy. Ani cel niemal 20 tys. sklepów, ani wzrost sprzedaży całej grupy nie pozwalają samodzielnie określić przyszłych obrotów czy opłacalności pojedynczej lokalizacji. W rozmowie o nowym sklepie powinny być punktem wyjścia do pytań, a nie zastępować ocenę konkretnej oferty.
Praktyczny wniosek: przed decyzją o współpracy warto poprosić o założenia sprzedaży i kosztów dla danej lokalizacji oraz omówić planowane otwarcia w jej otoczeniu. Ambitny program ekspansji należy analizować osobno od ekonomiki własnego sklepu.



